Ukry­ta w co­dzien­no­ści…

Z o­ka­zji 125-lecia ist­nie­nia na­sze­go Zgro­ma­dze­nia, zre­ali­zo­wały­śmy film ad­re­so­wany przede wszyst­kim do osób, które nigdy jesz­cze nie sły­sza­ły o Eli­zie Cej­zik. Jest to re­ali­zacja na miarę na­szych u­mie­jęt­no­ści oraz moż­li­wo­ści tech­nicz­nych i fi­nan­so­wych.

Mamy na­dzie­ję, że siłą tego ob­ra­zu ma bę­dzie nasza szcze­rość oraz — przede wszyst­kim — sama bo­ha­ter­ka na­szej o­powie­ści — Eliza u­kry­ta w co­dzien­no­ści: jej bo­ga­ta o­sobowość, głę­bo­kie prze­sła­nie życia i ak­tu­al­ność jej po­słan­nic­twa, z któ­rym chce­my za­znajo­mić in­nych i u­po­wszech­nić i­de­ały, które jej przy­świe­ca­ły.

Nie jest to film ani bio­gra­ficz­ny, ani hi­sto­rycz­ny, choć e­lemen­ty hi­sto­rycz­ne i bio­gra­ficz­ne są tam też o­bec­ne. Jed­nak nie chro­nologia wy­da­rzeń jest nicią prze­wod­nią tego filmu. Klu­czem sce­na­riu­sza jest stop­niowe, nie­ja­ko krok po kroku, scena po sce­nie, roz­mowa po roz­mowie, od­kry­wa­nie kim jest ty­tu­ło­wa Eliza.

Od­po­wie­dzi na to py­ta­nie u­dzie­la­ją świad­ko­wie, zwią­za­ni — każdy na inny, wła­ści­wy sobie tylko spo­sób — z osobą Elizy. Jej obraz za­czy­nie się wy­ła­niać wła­śnie z ich do­świad­czeń, prze­my­śleń, zwie­rzeń i wy­po­wie­dzi, gdyż — jak się o­ka­zu­je — Eliza jest u­kry­ta także w ich wła­snej co­dzien­no­ści.

Po­przez obraz fil­mo­wy zo­sta­nie­my i my za­pro­sze­ni do to­wa­rzy­sze­nia Eli­zie na jej co­dzien­nych ścież­kach, prze­mierza­nych przez nią tak nie­po­strzeżenie dla o­tocze­nia, i w miej­sca, które prze­cież sami do­brze znamy.

Może w wi­dzach na­sze­go filmu, Eliza po­ru­szy jakąś de­li­kat­na stru­nę? Po­może za­uważyć jakiś u­kry­ty dotąd dro­biazg?

Jak na­ucza nas pa­pież Fran­ci­szek: „W wiel­kim pla­nie Bożym każdy szcze­gół jest ważny (...) Są świę­ci dnia po­wsze­dniego, świę­ci u­kry­ci — wszy­scy mo­że­my nimi być”.

s. Ka­zi­mie­ra Bławz­dzie­wicz WNO

Go to top