Św. Franciszek z AsyżuŚw. Fran­ci­szek (1182–1226). Po­padł w kon­flikt ze swym ojcem, gdy prze­stał pro­wa­dzić bez­tro­skie życie syna bo­ga­te­go kupca, który chce zo­stać sław­nym ry­ce­rzem. Py­ta­nie: „Panie, co Ty chcesz, abym czy­nił?” i u­sły­sza­na od Boga od­powiedź, którą bez­kom­promi­sowo po­sta­nowił wcie­lić w swoje życie, była bez­po­śred­nią przy­czyną tego kon­fliktu. Spra­wa o­par­ła się aż o bi­sku­pa Asyżu i była coraz po­waż­niej­sza, gdyż wkrót­ce Jan Ber­nar­do­ne, czyli przy­szły św. Fran­ci­szek, u­sły­szał z krzy­ża w San Da­miano we­zwa­nie Ch­ry­stu­sa, by od­bu­dował Ko­ściół.

Nie chciał za­kładać żad­nych za­ko­nów, ale „Pan dał mu braci”, jak to póź­niej sam o­pi­sał, i coraz wię­cej osób, w tym ko­biet i ludzi świec­kich pra­gnę­ło go na­ślado­wać w życiu Ewan­ge­lią. To dla nich po­wsta­ły trzy za­ko­ny fran­cisz­kań­skie: męski, żeń­ski i dla ludzi ży­ją­cych w świe­cie. Styg­ma­ty, jakie o­trzy­mał na górze Al­wer­ni upo­dob­ni­ły go cał­ko­wi­cie do Ch­ry­stu­sa: u­bo­gie­go, czy­ste­go i po­słusz­ne­go.

Po jego śmier­ci Ba­zy­li­ka pa­pie­ska w Asyżu stała się jed­nym wiel­kim re­li­kwia­rzem jego ciała i miej­scem nie­zliczo­nych piel­grzy­mek. Już przez pra­wie 800 lat św. Fran­ci­szek in­spiru­je życie Ko­ścioła po­wszech­nego, a także ludzi in­nych wy­znań, a nawet a­te­istów.

Pa­pież Fran­ci­szek, przy­bie­ra­jąc jego imię, po­twier­dził ak­tu­al­ność jego po­słan­nic­twa i wska­zał na naj­sku­tecz­niejsze źró­dło od­nowy, ja­ki­mi są i­de­ały fran­cisz­kań­skie. Jed­nym z wiel­kich za­wo­łań św. Fra­nisz­ka było: „Mi­łość nie jest ko­cha­na!”. W tym wła­śnie za­wo­łaniu jest źró­dło cha­ry­zmatu mi­ło­ści wy­na­gradzają­cej na­szej wspól­no­ty za­kon­nej.

Czytaj więcej...

Bł. o. Honorat KoźmińskiBŁ. HONORAT KOŹMIŃSKI, KAPUCYN

16 paź­dzier­nika 1829 roku – 16 grud­nia 1916 roku

Bł. Ho­norat (Wa­cław Koź­miń­ski) u­ro­dził i się i wy­cho­wał w ro­dzi­nie głę­bo­ko re­li­gij­nej. Mimo to w la­tach szkol­nych u­tra­cił wiarę. Nie był to je­dy­nie mło­dzień­czy kry­zys, Wa­cław – jak sam potem wy­zna­wał: nie­na­widził Stwór­cy, bluź­nił i od­wodził in­nych od Boga, wy­śmie­wał wie­rzą­cych, kpił z du­chow­nych. Ma­wiał nawet: niech mi w twarz na­plu­ją, jeśli się kiedy na­wró­cę. Pod­czas stu­diów w war­szaw­skiej Sz­ko­le Sztuk Pięk­nych, po­są­dzony o u­dział w spi­sku po­li­tycz­nym prze­ciw na­miest­niko­wi car­skie­mu Pa­skie­wiczo­wi, zo­stał o­sa­dzony w X Pa­wi­lo­nie war­szaw­skiej Cy­ta­de­li. Tam, wśród strasz­nych cier­pień, do­świad­czył mi­stycz­ne­go prze­ży­cia i łaski na­wró­ce­nia. Po la­tach o­pi­sał to wy­da­rze­nie: Obli­cze Boże na nim spo­czę­ło.

Czytaj więcej...

m. Eliza CejzikM. TERESA OD OBLICZA PAŃSKIEGO ELIZA CEJZIK

18 li­sto­pa­da 1858 roku — 16 lu­te­go 1898 roku

Od mło­do­ści Eliza pra­gnęła swoje życie po­świę­cić Panu Bogu. Mając 20 lat u­sły­sza­ła w swym sercu bar­dzo wy­raź­ne we­zwa­nie Ch­ry­stu­sa: Po­rzuć­cie wszyst­ko a Ja przyj­dę i za­le­ję was do­bra­mi. We­zwa­nie to było silną i po­ru­sza­ją­cą ją do głębi łaską. Eliza mu­sia­ła jed­nak długo cze­kać na speł­nienie swo­ich pra­gnień, gdyż u­ro­dzi­ła się w cza­sach, w któ­rych nie­ła­two było o re­ali­zację daru po­woła­nia. Jed­nak ani ka­sata za­ko­nów, ani zakaz przyj­mo­wa­nia no­wych po­wołań do za­ko­nów ist­nie­ją­cych, ani trud­na sy­tu­acja ro­dzin­na nie mogły za­głu­szyć w niej coraz sil­niej­szego pra­gnienia po­świę­ce­nia się Je­zu­so­wi.

 

Czytaj więcej...

Go to top